Rozmnażanie krewetek słodkowodnych

krewetki

Niepodważalnym sukcesem każdego akwarysty jest udana próba rozmnożenia oraz wychowania młodych krewetek. O ile w przypadku krewetek Neocaridina heteropoda „Red Cherry” nie jest to trudnym zadaniem to dokonując przeglądu gatunków oferowanych w handlu możemy dostrzec krewetki, które rozmnażają się poprzez przeobrażenie „zupełne” oraz przeobrażenie „niezupełne”.

 

Niewątpliwie łatwiejszymi gatunkami są krewetki które rozmnażają się poprzez przeobrażenie „niezupełne” (nie występuję forma larwalna) i to na takich gatunkach będę skupiał się w tym opracowaniu.
Krewetki karłowate, które w większości rozmnażają się poprzez przeobrażenie „niezupełne” możemy podzielić również na te, które rozmnożymy łatwiej bądź  trudniej.

Wiąże się to z upodobaniami konkretnych gatunków dziesięcionogów co do jakości i parametrów chemicznych wody. Jedną z najłatwiejszych krewetek do rozrodu jest wspomniana na samym początku krewetka Neocaridina heteropoda „Red Cherry”. Jednakże nie jest to jedyny gatunek z którym w dość łatwy sposób możemy zainicjować swoje sukcesy hodowlane. Do innych gatunków należą między innymi Caridina cf. Babaulti czy Neocaridina heteropoda „Blue Pearl” lub „White Pearl”

Wymieniając te gatunki krewetek kierowałem się przede wszystkim łatwością ich przystosowania się, do różnych warunków chemicznych wody w krewetkarium. Krewetkami o dość problematycznym rozrodzie, który wiąże się z zapewnieniem optymalnych warunków jest krewetka Caridina cf. Cantonensis „Red/Black Crystal”. Jednakże wiele jest przypadków rozrodu tej krewetki w warunkach, które nie odpowiadają ideałom, ale wiąże się to ze znaczną śmiertelnością młodych w okresach dojrzewania.

Zanim zaczniemy próbować rozmnażać swoje krewetki i w następstwie je wychowywać, warto byłoby wiedzieć jak zachodzi sam proces zapłodnienia i w jakim momencie należy się go spodziewać.
Pierwszym stadium na które powinniśmy zwrócić uwagę mówiącym nam o nadchodzącym czasie rozrodu jest zaobserwowanie u samicy tak zwanego „siodełka”  czyli miejsca w którym tworzą się jajeczka. Jest to w zależności od gatunku krewetki przebarwienie wewnątrz karapaksu, które przybiera kształt właśnie owego „siodła”. Pierwsze próby rozrodu najczęściej występują u krewetek, które przekroczyły 3 miesiąc życia. Kiedy jajeczka są uformowane w „siodełku” następną fazą jaka ma nastąpić to faza „linienia” (dokładny opis tej fazy będzie w następnym artykule). Objawą tej fazy może być wyblaknięcie krewetki, pozostanie w ciągłym ukryciu, wielogodzinny bezruch. Dzieje się tak ponieważ proces linienia jest niezwykle męczący dla krewetki i potrzebuje ona czasu, aby odpowiednio przygotować się do tego zdarzenia. Podczas owego linienia, krewetka wypuszcza do wody dawkę feromonu, który zwabia samce i ma zachęcić do rozrodu.

Możemy zaobserwować wówczas w akwarium niespotykany „ruch”. Krewetki pływają bardzo chaotycznie po całym zbiorniku. Samiec podpływa do partnerki w momencie linienia bądź chwilę po nim, siada na partnerce od góry silnie wyciągając odwłok, ku górze, aby wystraszona partnerka go nie zrzuciła. Samiec silnie trzymając się samicy i czeka, aż ta opadnie z sił i zsuwa się na jej bok, znajduje otwór płciowy i dzięki pierwszej parze odnóży pławnych zapładnia samicę. Samo nasienie jest gęste a do właściwego zapłodnienia dochodzi, gdy samica poprzez nagłe ruchy „wyciska” jajeczka z „siodełka” pod odwłok, gdzie zostają one w zależności od czynników zewnętrznych od 3 do nawet 5 tygodni. Przez pierwszy okres jajeczka w zależności od gatunku krewetki mają ciemne zabarwienie. W kolejnych dniach przechodząc do coraz jaśniejszego koloru, kiedy to na około tydzień przed narodzinami możemy zaobserwować w pełni ukształtowane krewetki w jajkach pod odwłokiem samicy. Samica w tym czasie intensywnie wachluje swoimi odnóżami w celu dotlenienia jajek. W momencie kiedy młode są już pod odwłokiem, samica może zacząć zbierać już następne jajeczka w „siodełku”.

Świeżo wyklute młodziaki mają około 1mm i w zależności od gatunku, fenotypowo mogą przypominać swoich rodziców. Młode krewetki z reguły przez pierwsze dni pozostają w miejscu swoich narodzin, bądź nieznacznie się od niego oddalają, chowając się tym samym przed naszym wzrokiem. Młode do prawidłowego rozwoju potrzebują odpowiednio zbilansowanej diety. Oczywiście można nie dokarmiać młodych krewetek i wychodzić z założenia, że przecież w akwarium są glony itp. Ale odbije się to z pewnością na ilości odchowanych sztuk. Pokarmy, które szczególnie polecam to Shirakura Chi Ebi, Ebikuma Bakus. Po około 2 – 3 tygodniach w zależności od panujących w krewetkarium warunków będziemy mogli cieszyć się stadkiem młodych krewetek wielkości około 3 – 4mm.

W przypadku pytań, zawsze służę pomocą.

Pozdrawiam
Piotr Stępień
Mosura CRS