Kominy hydrotermalne w pobliżu Antarktydy

Naukowcy z kolumbijskiego obserwatorium Lamont-Doherty znaleźli kominy hydrotermalne na dnie oceanicznym w pobliżu Antarktydy; wcześniej teren ten nie był badany. Te szczeliny to dowód na potwierdzenie aktywności wulkanicznej pod podwodnym pasmem górskim, które jest częścią rozległego grzbietu śródoceanicznego, gdzie dochodzi do erupcji lawy i formuje się nowa skorupa ziemska.

 

Kominy hydrotermalne to szczeliny na dnie oceanu, w których woda morska wchodzi w reakcję z magmą i gazami wulkanicznymi. Dotychczas badacze odkryli na całym świecie ponad 220 szczelin wulkanicznych w dnach oceanów, ale nikt nie szukał takich szczelin w nieprzyjaznych wodach Antarktydy.

Takich badań podjęła się Gisela Winckler, geochemik z laboratorium Lamont-Doherty. Wraz z zespołem oznaczyła sześć kominów wulkanicznych Grzbietu Pacyficzno-Antarktycznego. Odkrycie zostało opublikowane w piśmie „Geophysical Research Letters”.

Naukowcy ustalili, że ze szczelin wydostają się gazy bogate w rzadki stabilny izotop helu-3, który został wykryty w płaszczu Ziemi i w lawie. Jego reakcja z deuterem powoduje uwolnienie ogromnych ilości ciepła, które może być źródłem energii.

Według ekspertów rzadki izotop helu zajmuje obszar porównywalny z odległością między Manhattanem i Richmond, co stanowi 7 proc. łącznej powierzchni grzbietu. Łańcuch tych podwodnych gór wulkanicznych znajduje się blisko 5 km pod lustrem wody, a ich szczyty są poprzecinane stromymi kanionami.

 
 

 

Kominy hydrotermalne znajdują się zwykle w strefach ryftów oceanicznych, miejsc rozchodzenia się płyt tektonicznych, na znacznych głębokościach (1500 do 4000 m). Wylewom gorącej lawy towarzyszą wycieki podgrzanej do ponad 350 stopni Celsjusza wody hydrotermalnej, przesyconej m.in.: siarczkami metali, metanem i amoniakiem.

Po raz pierwszy kominy hydrotermalne odkryto w późnych latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku podczas poszukiwań nowych gatunków oraz możliwości adaptacyjnych organizmów.

Najgłębsze odkryte dotychczas kominy znajdują się w Rowie Kajmańskim na Morzu Karaibskim. Jak podał serwis „Science Daily” szczeliny znajdują się na głębokości 5 tys. metrów.

Kominy hydrotermalne lub inaczej geotermalne są zazwyczaj aktywne od kilku do kilkudziesięciu lat. Niektóre mogą osiągać nawet 60 metrów wysokości. Z czasem mogą zostać zatkane przez wytrącające się osady.

Woda hydrotermalna ochładza się w kontakcie z zimną wodą oceaniczną, co powoduje wytrącanie się minerałów, które dają ciemny lub biały kolor pióropusza. Dlatego szczeliny hydrotermalne w zależności od koloru są nazywane „black smokers” lub „white smokers”.

  Źródło: PAP